Cena (brutto):
21 900 PLN / 5 214 EUR
Typ:
Sedan / Limuzyna
Informacje:
Rok produkcji: 2001, 186 000 km,
Pojemność skokowa: 1900 cm3,
olej napędowy (diesel),
srebrny,
Dodatkowe wyposażenie:
ABS, el. szyby, klimatyzacja, centralny zamek, autoalarm, poduszka powietrzna, radio / CD, wspomaganie kierownicy, immobiliser, welurowa tapicerka
Opis pojazdu:
TEN SAMOCHÓD MOŻESZ JUŻ MIEĆ ZA 360zł MIESIĘCZNIE!!!
SZYBKO ! SPRAWNIE ! BEZPROBLEMOWO !
KREDYT BEZ ZAŚWIADCZEŃ 0% WPŁATY
DZWOŃ: , oraz FAX: 7
LUB WEJDŹ NA NASZĄ STRONĘ I WYPEŁNIJ FORMULARZ http://
PRO
Patrz na te opisy!
Niech duch ciało opuści i wzbije się prosto do nieba...do Ciebie :**
TysiąceMyśliSłowaRaniąTak,TyNaKolanachProsiszBogaDajMiTenZnak
Oddam opryszczkę w dobrą gębę!!!! Czekam dopłace jeszcze trądzikiem
Nie mam nic przeciwko ruchom kobiet, byle były rytmiczne.
Nawet w obliczu śmierci przyjemna jest świadomośćPosiadaniaPrzyja
Łapy,łapy cztery łapy a na łapach pies kudłaty!
Ten się śmieje ostatni, kto najwolniej myśli ...
"Kiss me, now !!!" / "Pocałuj mnie, natychmiast"
szukamSzczęsciaWszedzieWokól AjakznajdeNieOddamNikomu
...zaufaj,jeśli potrafisz... MNIE NIGDY NIE STRACISZ...
Gra roku dla mnie...
King's Bounty: Armored Princess
The Princess to podtytuł pierwszego, oficjalnego dodatku do ciepło przyjętej przez graczy strategicznej gry, King’s Bounty: The Legend. Podobnie jak w przypadku wersji podstawowej, za produkcję rozszerzenia odpowiedzialna jest rosyjska firma deweloperska, Katauri Interactive, która dla fanów gry przygotowała sporo nowości, m.in. dodatkowe rasy, zaklęcia, klasy, bossów, areny walk, ulepszony interfejs czy możliwość rozgrywki tytułową księżniczką – Amelią.
Przeczytaj, nie pożałujesz...
Ogród letni
Jest rok 1946. Tatiana i Aleksander chcą wreszcie żyć jak normalna rodzina. Bardzo kochają swego małego synka Anthony`ego, lecz nie potrafią cieszyć się sobą. Przytłoczeni bagażem tragicznych wspomnień, przemierzają Amerykę mieszkalnym samochodem, uciekając przed demonami przeszłości i "zimną wojną". O Aleksandra, niedawno radzieckiego oficera, pytają już w Waszyngtonie...